Bardzo dobre na brzuch, uda, barki i ramiona.
Potrzebna jest gumowa taśma.
Usiądź na podłodze, wyciągnij proste nogi przed siebie. Chwyć końce gumowej taśmy w dłonie, a jej środek zahacz o podeszwę lewej stopy. Połóż tułów na podłodze. Między stopami i goleniami powinien być cały czas kąt prosty. Napnij mięśnie brzucha, unieś głowę i barki. Ugnij łokcie i przyciągnij dłonie w stronę głowy (ramiona spoczywają na podłodze). Unieś wyprostowaną prawą nogę pionowo. Zrób wdech i szybkim ruchem opuść nogę, zatrzymując ją tuż nad podłogą. Jednocześnie unieś prawą nogę. Zrób wydech i znów unieś lewą nogę, opuszczając prawą. Powtórz całość osiem razy. Następnie zaczep taśmę o prawą stopę i wykonaj całe ćwiczenie jeszcze raz.
wersja łatwiejsza: Nie unoś głowy i barków z podłogi.
Powodzenia !!!!
piątek, 14 grudnia 2007
Ćwiczenia na płaski brzuch
Autor:
Elżbieta
o
17:16
0
komentarze
czwartek, 13 grudnia 2007
wtorek, 11 grudnia 2007
Następna potrawa na płaski brzuch
A właściwie chleb. Sycący, wystarczy pół kromeczki a przy tym bogaty w ziarna i błonnik.
0,5 kg mąki żytniej razowej,
0,5 kg mąki pszennej,
10 dkg drożdży,
1 litr ciepłej wody,ja dałam po połowie mleka i wody,
1 łyżka masła,
1,5 łyżeczki soli,
1 łyżeczka cukru,
1 szklanka otrąb - można więcej,
1,5 szklanki słonecznika,
1 szklanka płatków owsianych,
po 0,5 szklanki siemienia lnianego, pestek dyni,
można dodać rodzynki, śliwki suszone, orzechy w dowolnej ilości.
Zrobić zaczyn z drożdży, cukru i wody.Poczekać aż ruszą.
Dodać mąkę,masło rozpuszczone, stopniowo dolewając wodę i mleko wyrabiać ciasto, aż nie będzie się kleić, w razie czego dosypać mąki.Dosypać dodatki, wyrobić i pozostawić do podwojenia objętości. Jeszcze raz wrobić i przełożyć do 2 długich foremek wysmarowanych masłem. Ponownie zostawić do wyrośnięcia. Piec w 180 stopniach prze 1 godzinę. Chleb nie wyrasta zbyt wysoko, ze względu na dodatki, ale jest wspaniały, przetrzymywany w foli aluminiowej im starszy, to smaczniejszy.
Następny spróbuję upiec z zakwasem.
Długo przymierzałam się do upieczenia chleba i żałuję, iż tak długo zwlekałam.
Autor:
Elżbieta
o
16:06
0
komentarze
poniedziałek, 10 grudnia 2007
niedziela, 9 grudnia 2007
Babka adwentowa
200 g margaryny utrzeć do białości z 200 g cukru.Następnie dodawać po jednym jajku, w sumie 6. ciągle ucierając.Do masy dodać 1 torebkę cukru i 1 małą łyżeczkę cynamonu.
250 g mąki wymieszać z 2 małymi ale kopiastymi łyżeczkami proszku do pieczenia,50 g mielonych migdałów i 2 łyżkami rumu. Wszystko krótko wymieszać.Formę na babkę wysmarować masłem(ważne) i wysypać tartą bułką.Piec 1 godzinę w temp. 180 stopni - zrobić próbę patyczkiem. Zimną babkę posmarować lukrem z cukru pudru i rumu.
Smacznego !
Autor:
Elżbieta
o
16:21
0
komentarze
sobota, 8 grudnia 2007
Pierniczki
1 kg maki,
200g cukru pudru,
1 kostka margaryny,
450 g płynnego miodu,
20 g sody,
4 jajka,
200 g przyprawy do piernika.
Mąkę należy posiekać z margaryną, następnie dajemy cukier,przyprawy i sodę, nadal siekamy nożem. Ciągle siekając dajemy miód, siekamy wbijając jajka. Następnie lekko zagniatamy. Wałkujemy na grubość ok. 0,4 cm. Wycinamy foremkami. Ja kładę na każdym pierniczku orzechy włoskie i smaruję roztrzepanym jajkiem. Piec ok 12 minut, uważając aby nie za mocno przypiec.
Autor:
Elżbieta
o
15:53
0
komentarze
piątek, 7 grudnia 2007
czwartek, 6 grudnia 2007
Sernik z pierniczkami

Doskonałe połączenie sera z pierniczkami. Skorzystałam z przepisu, który znajduje się tutaj
Autor:
Elżbieta
o
19:15
0
komentarze
środa, 5 grudnia 2007
wtorek, 4 grudnia 2007
Piernik
80dkg mąki,
po 50dkg miodu i cukru,
4 jajka,
1 szklanka mleka,
5 dkg masła,
3 torebki przypraw korzennych do piernika,
płaska łyżeczka sody,
szczypta soli,
10 dkg bakalii.
Mleko wlać do garnka, wsypać cukier (daję znacznie mniej niż w przepisie), włożyć miód i podgrzać, mieszając. Gdy miód i cukier się rozpuści, zdjąć z ognia, dodać masło, przyprawy, sól. Wymieszać i ostudzić. Masę przelać do miski, wbić jajka, ubić mikserem. Następnie wsypać mąkę
i sodę, ubić. Na koniec dodać bakalie, ja daję ok 40 dkg, wymieszać, odstawić min. na 2 dni do lodówki lub zimnej spiżarni. Piec w 2 długich formach wysmarowanych masłem i posypanych bułką tartą ok. 1 godziny w 180 stopniach. Piernik zachowuje świeżość co najmniej miesiąc owinięty folią aluminiową.
Autor:
Elżbieta
o
17:11
0
komentarze
poniedziałek, 3 grudnia 2007
Kasza makrobiotyczna
Całkowity bilans odchudzania to 6 kg, czyli o jeden rozmiar mniej.
Obecnie rozpoczynam uzupełnianie mikroelementów, witamin i białka oraz rozpoczynam walkę o płaski brzuch.
Na początek z diety makrobiotycznej kasza gryczana. Przepis pochodzi z programu "Dzień dobry TVN". Z podanego przepisu wychodzi jej ogromny gar, pysznego jedzenia.
1 szklanka kaszy gryczanej (najlepiej żeby była sypka a nie w woreczku)
1/4 szklanki pestek dyni
1/4 szklanki pestek słonecznika
1/2 szklanki dużych, miękkich rodzynek
1/2 szklanki suszonych śliw kalifornijskich
2-3 łyżki stołowe oliwy z oliwek
4 jabłka
1/2 szklanki soku jabłkowego
1 szklanka płatków owsianych błyskawicznych
1 lub 2 łyżeczki cynamonu (jeżeli ktoś nie lubi to nie musi dodawać)
Szczypta soli do smaku
Sposób przygotowania:
Kaszę gotujemy w 1,5 szklanki wody, a następnie odcedzamy i wrzucamy na rozgrzaną patelnię i podgrzewamy. Kasze odstawiamy na bok a na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy pestki dyni, słonecznika, rodzynki i pokrojone w paseczki śliwki. Dodajemy do tego płatki owsiane i cynamon i całość mieszamy. Dodajemy szczyptę soli by wyostrzyć smak śliwek i rodzynek. Obieramy jabłka i kroimy na drobną kosteczkę a następnie podsmażamy na patelni. Łączymy kolejno jabłka z mieszanka pestkowo – rodzynkowo – śliwkową i gotujemy przez około 10 minut. Następnie dodajemy kaszę i mieszamy. Pozostawiamy na ogniu jeszcze przez 5 minut pod przykryciem.
Autor:
Elżbieta
o
16:45
0
komentarze







